O mnie

RoGaj

Nazywam się Robert Gajewski, a w zasadzie Ryszard Robert Gajewski lub w skrócie R.Robert Gajewski. Na codzień używam drugiego imienia, ale czasy są takie, że może warto zawalczyć o nową tożsamość? W przyrodzie występuję także pod innymi nazwami. Gajowy jest jeszcze ze szkoły i nie trudno jest się domyśleć źródła. Pewną mutacją Gajowego jest Gajovacko. To pochodna rejsów po Chorwacji, gdzie wiele miłych nazw kończyło się jak Karlovacko właśnie na vacko. Ostatnie “przezwisko” pochodzi z czasów stypendium Dekabana w Ann-Arbor. Gdy zakładano mi konto w sieci uczelnianej powstał problem wyboru logina. Admin zasugerował początek imienia i nazwiska i tak powstał RoGaj. Dziś jestem przedmiotem specjalnej troski Państwa i Unii Europejskiej, gdyż należę do elitarnej kategorii 55+ i stanowię zaprzeczenie starego powiedzenia, że ludzie tyle nie żyją. Od ponad trzydziestu lat jestem tak zwanym pracownikiem naukowo-dydaktycznym Politechniki Warszawskiej i co więcej jednoetatowcem. Uczciwość wobec pracodawcy, czy może… głupota? Kilka lat temu zdecydowałem się na przeprowadzkę z Warszawy do Wołomina, gdzie mieszkam spokojnie w domku pod lasem z żoną Kasią i zwierzyńcem: psicami Sarą i Gapą oraz kotem Docentem. Jestem zdolnym i zdalnym tele-pracownikiem, czym zmniejszam korki na mitycznej drodze powiatowej 634. Są też tego skutki uboczne, bo nieobecni fizycznie (nawet jeśli są obecni wirtualnie) w naszej rzeczywistości ciągle nie mają racji.

Aha, jeszcze jeden detal, tak zwane dzwonki! Jestem zatrudniony na etacie adiunkta, a przed nazwiskiem mam dr hab. inż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *